Poniedziałek, 23 października 2017
*** Godziny otwarcia biura: pn - pt w godz. od 08:00 do 18:00 ZAPRASZAMY! ***

Kalendarium imprez » XVIPPWH - XI '13

Podsumowanie XVI The Polish Pow(d)er Week in Hintertux


Główny sponsor



___________________________________________________________________________________


Skończyło się miało wiecznie trwać... nie, nie śnieg na lodowcu;) Lato i wyczekiwanie na nadejście kolejnego sezonu narciarskiego. My mamy to już za sobą, przy wspaniałej pogodnie, wesolutkich nastrojach, okuci w najnowszy sprzęt i przeszkoleni na wypadek konieczności udzielenia pierwszej pomocy. No i ta nowiuśka stacja Tuxer Fernerhaus! Chyba nie mogło być lepiej, ale zobaczcie sami jak bawiliśmy się podczas XVI The Polish Pow(d)er Week in Hntertux:)

Sobota


Czyli najmniej ulubiony przez nas i przez Was dzień. Wszyscy zmęczeni podróżą marzą tylko o tym by wysiąść w końcu z samochodu i odpocząć. Do tego to dzień kiedy się aklimatyzujemy, czyli przyzwyczajamy się do wysokości bez jazdy na nartach. Czyli biuro, biuro i jeszcze raz biuro do późnych godzin nocnych...

Niedziela


Czas przywitać ten sezon zimowy... w końcu przejechaliście ponad 1000 km! Pogoda na Hintertuxie nie powalała, było pochmurnie i bardzo zimno. Do tego jeszcze wszyscy nie byliśmy przyzwyczajeni do takich "arktycznych" warunków, w końcu w Polsce ciągle na plusie. Zmarzluchy, pod pretekstem zwiedzania nowego i "fantastycznego" (<- tak, to cytat) budynku Tuxer Fernerhaus, grzały się przy winku. Inni nie szukali wymówek i ruszyli do naszego Centrum Testowego rozgrzać się na nartach!


A nart było, że ho ho: Rossignol, Dynastar, Head, Blizzard, K2,Salomon, Atomic, Fischer, Völkl i Nobile wszystkie nowiusieńkie, doskonale przygotowane i wyczekujące na naszych gości. Tego dnia na górze była z nami ekipa Intersport. Niestety stanowczo za mało było tych dni na Hintertuxie, gdy nasze ekipy pracowały ramię w ramię w ramach największych i najdłuższych Ski Testów w Alpach:(


Wieczorem oficjalne zapoznanie, czyli Panie proszą Panów, a Panowie też... Panów:) Wspólnemu poznaniu i świetnej zabawie sprzyjały: dobra muzyka puszczana przez DJ Kamillos i DJ Maxwell (ciekawe czy Maxwell lubi Neskę?:) i ogromne ilości piwa, które zamówiliśmy dla Was z Zillertalskiego Browaru. Aż wstyd, że cały zapas nie został wypity! Ratuje Was tylko to, ze grzaniec okazał się bardziej przydatny wśród padających płatków śniegu. Tym razem Marcin dał się przekonać do mniejszej ilości cukru! Grzaniec był najlepszy ever!!!


P.S. Tego wieczora tak nasypało, że musieliśmy zakładać łańcuchy! To kolejny dowód na to, że nawet przed oficjalnym otwarciem sezonu zawsze trzeba je mieć w bagażniku!

Poniedziałek


Jak wjechaliśmy na górę chcieliśmy krzyknąć zgodnie "nie lubię poniedziałku", bo zapowiadało się, że będzie powtórka z rozrywki i o słonku możemy tylko pomarzyć. Ale nie tym razem! W końcu to Polski Tydzień, a Hintertux Polaków lubi:) Wiatr szybko rozgonił chmury i instruktorzy z Mixtury ruszyli na skiguiding w pełnym słońcu. Oczywiście jak zwykle ładniejsza część ekipy, czyli Ola i Kala były najbardziej oblegane:)


Tego dnia wieczorem w Kleine Tenne odbywał się też pierwszy koncert. Manchester grał tak głośno, że baliśmy się trochę czy zlokalizowany naprzeciw cmentarz to wytrzyma:) Ufff udało się tym razem!


Wtorek


Wtorek upłyną nam pod znakiem cudowniej pogody i "para-medycznych" eksperymentów podczas Drużynowych Zawodów na Orientację. Najpierw goście rzucili się na narty w naszym Centrum, a potem zapisać się na zawody:)


Drużyn było kilkanaście i każda równie zdeterminowana by zwyciężyć. Dla dobra sprawy pili "lecznicze Mixtury", wykonywali masaż serca lokalnym, alpejskim niedźwiedziom...


... i walczyli ze złośliwością bandaży elastycznych... wróć... usztywniali złamane (na szczęście tylko na niby) członki. Ubaw po pachy, czyli prawie tam, gdzie sięgał śnieg;)


Wieczorem, dalej w humorach podkręcanych pewnie jakimiś innymi leczniczymi mixturami bawiliśmy się doskonale podczas Disko!

Środa


Najpiękniejszy i najcieplejszy dzień podczas całego wyjazdu. Niektórzy z nas marzyli o rozłożeniu leżaczka i wypiciu drinka w promieniach słońca. Ale nie ma tak łatwo, Mix od samego rana wypatrywał leniwców i motywował ich do intensywnej rozgrzewki przed jazdą na nartach.


Chociaż nie tylko narty można było testować na naszym stoisku:)


Wieczorem w Kleine Tenne istny Ostry Dyżur. Pielęgniarki, pielęgniarze, lekarze i ranni - połamani, zakrwawieni. Szał! Wasz wyobraźnia bardzo nas zaskoczyła!


Dr Mix zadbał o część artystyczną, były tańce połamańce i rozgrywki sportowe. W zawodach na rozpoznanie choroby i jej wyleczenie najbardziej godna zapamiętania była jednostka chorobowa zwana: "spięta pupa", którą leczy się alkoholem wlewanym w bieliznę. Wiedzieliście? Był też streaptese... ale na co to było lekarstwo? Bez bicia mówię: nie pamiętam! Może na niskie ciśnienie - to by miało sens:)


Czwartek


Dobre nastroje i lekarskie aspiracje skłoniły chłopaków z Centrum Testowego do operowania całą noc. Na stok przyszli więc prosto z Ostrego Dyżuru. Ślady krwi i ich nietęgie miny sugerować mogły, że pacjent operacji nie przeżył;)


Czwartek to także dzień Zawodów o Puchar Świstaka, czyli najważniejszych zmagań podczas naszej imprezy. Na szczęście i tego dnia pogoda była słoneczna, co dawało większe szanse uczestnikom na pobicie swoich rekordów życiowych.


O swoich wynikach każdy mógł dowiedzieć się już wieczorem podczas koncertu w Kleine Tenne. Tym razem fantastyczny koncert dał zespół Kobranocka. Słyszeliśmy głosy, że był to najlepszy koncert w dziejach naszej imprezy. Zgadzacie się z tym?


Podczas koncertu rozdaliśmy nagrody zwycięzcom Zawodów o Puchar Świstaka i wylosowaliśmy voucherek, którego zwycięzca spędzi za darmo w Dolinie Zillertal kolejny pobyt!


Piątek


Piątek to zawsze trudny dzień, nie dość, że człowiek jest zmęczony po całym intensywnym tygodniu to jeszcze ma świadomość, że to już prawie koniec. Tak było i tym razem, na szczęście tylko trochę, bo tego dnia rozpoczął się Tydzień Czeski na Hintertuxie. Ktoś się może z tym nie zgadzać, ale nas czeska mowa bawi jak mało co. Śmiechu było więc co niemiara. Pogoda też niczego sobie. Pewnie wrócimy tu jeszcze niedługo...;)

Galeria zdjęć ->TUTAJ
Galeria zdjęć na Facebooku (poszerzona) ->TUTAJ



Patroni medialni






Partnerzy






Organizatorzy